15 marca 2013

Tafla wody na ustach czyli MANHATTAN Water Flash Lipgloss 52A

Nigdy nie przepadałam za błyszczykami, a w szczególności za tymi z drobinkami czy brokatem. Zawsze wydawało mi się to bardzo niewygodne, a ta lepkość na ustach nie ułatwiała przyzwyczajania się do używania tego typu kosmetyków. Zmieniłam swoje zdanie, gdy odkryłam, że błyszczyk przecież wcale nie musi się świecić, nie musi zawierać żadnych brokatowych drobinek, a na dodatek - co najbardziej mnie zaskoczyło - nie musi być lepki!

Jakiś czas temu trafiłam w internecie na błyszczyki Manhattan Water Flash Lipgloss i kiedy zobaczyłam jego delikatny efekt na ustach, musiałam go mieć! Z pomocą po raz kolejny przyszło allegro, gdzie znalazłam wymarzony odcień 52A za jedyne około 6-7 zł. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, jak bardzo zadowolona będę z tego kosmetyku.


Pierwsze, co mnie zachwyciło, to zabawny kształt opakowania-probówki i jego praktyczność. Jest smukłe, niewielkie (przy 6,5 ml) i zmieści się do każdej kieszonki. Łatwo jest wydobyć kosmetyk z opakowania nawet, jeśli pozostało go już niewiele.


Pozostawiając na ustach efekt tafli wody, prezentuje się naprawdę pięknie. Jest przy tym niezwykle wydajny - wystarczy naprawdę niewielka ilość, by pokryć całe usta. Nie lepi się, przyjemnie nawilża i wygładza wargi. Nie podkreśla skórek, nawet na suchych ustach wygląda bardzo ładnie, a przy tym nie wysusza ich jeszcze bardziej. Właściwie prawie nie czuć, że ma się go na ustach, a wyglądają one jednocześnie na większe i pełniejsze. Z trwałością różnie to bywa - nie jest najgorzej, ale mógłby pozostawać na ustach odrobinę dłużej. Za to ten zapach! Jest cudowny, bardzo owocowy, mi przypomina odrobinę banana. Dla mnie jest on niepodważalnie błyszczykowym ulubieńcem, do którego na pewno jeszcze niejeden raz powrócę.



Chętnie wypróbowałabym inne kolory z gamy Water Flash, niestety nie ma wielkiego wyboru. Polecacie któryś z nich?

Zdjęcie to pochodzi ze strony beautyspion.de

36 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentuje:)podoba mi się jego opakowanie... już go szukam na allegro:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o nim, ale chyba go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam też ten błyszczyk w tym samym kolorze co Ty :) Ale wkurzał mnie pod tym względem, że był ciągle taki 'upaćkany' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jakimś czasie wypracowałam taką technikę zamykania go, że już ani kropelka błyszczyku mi nie zostaje na zakrętce ani opakowaniu na szczęście :)

      Usuń
  4. Piękny naturalny kolor. Taki jak lubie:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam, dla mnie są fantastyczne pod każdym względem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wygląda na ustach. Opakowanie genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wygląda na ustach :) Chyba sobie taki sprawię, bo ostatnio poszukuję dobrego błyszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jest naprawdę super ;) Tak jak wspomniałaś, fajnie, że nie ma brokatowych drobinek ;)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  9. nie uwierzyłabym, że może istnieć błyszczyk, który się nie klei, ani nie ma drobinek :D brzmi naprawdę zachęcająco, ale jednak preferuję pomadki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny nudziak :) uwielbiam takie ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. M fajne nietypowe opakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny się wydaje ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. looks great :)!!-New post on my blog urbanfashionstylee.blogspot.com !!

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy, naturlany kolor;) w sam raz na codzień:)


    p.s. w tym brązowym make upie to nie jestem ja!!;)) ja jestem w kolejnym :))

    pozdrawiam cieplutko:0

    OdpowiedzUsuń
  15. rzeczywiście baaardzo ładnie, naturalnie wygląda ;) ja głównie używam błyszczyków, a wolałabym bardziej przyzwyczaić się do szminek ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny kolorek kochana :* cudnie się u Ciebie prezentują na usteczkach :)
    miło mi ze podobaja Ci sie moje oczy ha ha ja mam ich już dosyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. drugi trzeci kolorek od lewej wyglądają rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. this really looks like a great product

    do you want to follow each other on gfc and bloglovin?
    let me know ^^ visit my blog ^^
    www.luchluchcraft.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny jest! kiedyś go miałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. hehe... a po dodaniu wody wygląda jak błotko... naprawdę, ale "grunt" to żeby była skuteczna :)

    zainteresował mnie ten błyszczyk... ale mam pytanie czy błyszczyk nie rozlewa się z opakowania?... bo te które widziałam w ross wyglądały makabrycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko nie wpycha się tego aplikatora do buteleczki na siłę, po kilkanaście razy, to nie ma z tym problemu. Wiadomo, czasem wypłynie jakaś kropelka, ale wystarczy odrobina ostrożności i moim zdaniem da się go zamknąć tak, by nic nam się nie wylewało.

      Usuń
  21. Ale ja uwielbiam takie mazidła do ust! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie wygląda na ustach, bardzo lubię błyszczyki tego typu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. sliczny efekt! Zapraszam do siebie!
    Kisses
    Aga

    New post
    Tiger and gold in attack!
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  24. tak, błyszczyk zdecydowanie nie musi się lepić ani świecić- ten wygląda naprawdę fantastycznie na Twoich ustach!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam już o tym błyszczyku i chyba go sobie kupię, pytanie tylko który kolor? ;) Twój jest bardzo ładny no i ogóolnie fajna recenzja!
    Co powiesz na obserwację?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja za błyszczykami nie przepadam. Poszukiwania ukochanej szminki nude nadal trwają. :)

    BloggerkaMarta

    OdpowiedzUsuń
  27. mnie też błyszczyki zawsze kojarzyły się z lepką, błyszczącą, słodką ohydą
    nie dawno zmieniałam zdanie bo się okazało, że nie wszystkie błyszczyki są takie :) a ja żyłam dotąd w nieświadomości!

    wcześniej używałam tylko szminek, teraz łączę najczęściej szminkę z błyszczykiem

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, taki bardzo deliaktny ;) Na wiosnę byłby idealny ;)

    U mnie ruszyło właśnie rozdanie - zapraszam ;) Może tym razem szczęście Ci dopisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. heh myślałam że takie zagadki jk zmniejszający sie rozmiar stopy to tylko u mnie a tu jednak pocieszenie ,że jednek nie : )

    OdpowiedzUsuń
  30. jakie świetne!
    mama tą kurteczkę z H&M kocham ją! ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. zachęciłaś mnie, chyba go kupię ;>

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.