7 grudnia 2014

Trzy naturalne, organiczne kosmetyki, czyli... recenzja BIO IQ

Pamiętacie moją zapowiedź testowania kosmetyków marki BIO IQ? W poście tym mogłyście znaleźć wiele informacji na temat tego, jakie korzyści mogą wyniknąć ze stosowania organicznych, naturalnych kosmetyków, a także listę wyeliminowanych przez markę BIO IQ składników, które znajdują się w przeciętnych kosmetykach (i jak się domyślacie - szkodzą nam). 

Gdy będąc małą, przeziębioną dziewczynką, marszczyłam się tuż po wypiciu syropku na owe przeziębienie, mama zawsze powtarzała mi, że lekarstwa nie mogą smakować. Z tego wyklarowała się też myśl, że to co zdrowe, niekoniecznie dobrze smakuje. Czy - oczywiście metaforycznie rzecz ujmując - w przypadku zdrowych kosmetyków jest podobnie? Czy "przerzucając się" na zdrowe kosmetyki, coś przez to tracimy? coś musimy poświęcić? Czy jednak więcej zyskujemy?

Nie chcę na te pytania odpowiadać po przetestowaniu organicznych kosmetyków tylko i wyłącznie jednej marki, bo byłaby to rzecz jasna zbyt duża generalizacja, dlatego postaram się odpowiedzieć na pytanie - czy stosując kosmetyki BIO IQ zyskujemy wiele? I czy jest druga strona medalu?


Mleczko do ciała

BIO IQ BODY MILK jest niezastąpionym ratunkiem dla zestresowanej i zmęczonej chemią skóry. Bogactwo organicznych, aktywnych składników, zawartych w balsamie, działa niczym opatrunek na podrażnioną, skłonną do alergii skórę. Zawarty w balsamie masło shea spowalnia proces starzenia się komórek, natomiast olejek arganowy skutecznie regeneruje hydrolipidową powłokę skóry, przywracając jej naturalne zdolności ochronne.
Receptura kosmetyku została oparta o unikalne właściwości starannie dobranych, naturalnie aktywnych surowców roślinnych, m.in.:
OLEJEK ARGANOWY - najbardziej odżywczy z obecnie stosowanych w kosmetyce naturalnych olejków - nazywany płynnym złotem . Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Działa antyoksydacyjnie i regenerująco. Stymuluje proces oddychania wewnątrzkomórkowego, neutralizuje wolne rodniki.
MASŁO SHEA (KARITE) – pozyskiwane z orzechów afrykańskiego drzewa o tej samej nazwie. Od wieków wykorzystywane w kosmetyce jako cenna, bioaktywna substancja. To naturalne bogactwo witaminy E. Skutecznie łagodzi i hamuje efekty starzenia się skóry.
OLEJEK Z NASION SŁONECZNIKA – bogaty w kwas linolowy, woski, fosfolipidy, karoteny i witaminę E. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, delikatnie zmiękcza i regeneruje naskórek. Wykazuje potwierdzone działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne.
EKSTRAKT Z LIŚCI ALOESU – nawilża i koi, działa przeciwzapalnie.  Intensywnie regeneruje oraz pielęgnuje skórę. Stymuluje naturalną regenerację komórek.
TOCOPHEROL – naturalnie występująca w roślinach witamina E. Nawilża i stabilizuje suchą, odwodnioną skórę.
BETA-SITOSTEROL – sterol roślinny pozyskiwany m.in. z aloesu. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, dlatego doskonale łagodzi trądzik pospolity i jest skuteczny przy leczeniu wyprysków.
SKWALEN pochodzący z oliwy z oliwek - odżywia, koi, zmniejsza świąd, łagodzi i zapobiega rozwojowi grzybicy, egzemy, łuszczycy. Poprawia miękkość i elastyczność skóry. Odbudowuje naturalny płaszcz lipidowy.
GLICERYNA ROŚLINNA – posiada silne działanie higroskopijne i nawilżające. Zwiększa penetrację składników aktywnych przez skórę, nie uszkadzając przy tym jej bariery lipidowej. Zabezpiecza skóre przed działaniem mrozu, wysuszającego słońca i twardej wody.
KWASEK CYTRYNOWY – pomaga pozbyć się przebarwień, delikatnie złuszczając martwy naskórek i nadając skórze jednolity, promienny koloryt. Delikatnie oczyszcza i reguluje optymalne pH skóry.
EKSTRAKT  Z KOKOSA I KUKURYDZY – zapewnia kosmetykowi lekką, szybko wchłanialną konsystencję, odżywiając skórę nie pozostawiając  uczucia lepkości.



Przede wszystkim jest to najbardziej naturalny balsam, jaki kiedykolwiek miałam - jego delikatność, łagodność i bezpieczeństwo użycia z pewnością przekonają osoby z problemami skórnymi czy alergiami. Nie podrażnił mojej skóry, która po użyciu stawała się gładka i mięciutka. Nie wchłaniał się zbyt szybko i dobrze, ale może to być również jego zaletą, szczególnie dla osób o bardzo suchej skórze. Skóra nie wypija mleczka od razu, a pozostała na niej warstewka chroni ją i koi. Mleczko ma bardzo estetyczne i wygodne w użyciu opakowanie. Dzięki dość lejącej, typowej dla mleczka konsystencji z łatwością wydobędziemy kosmetyk z tuby. Konsystencja ta wymaga jednak sprytu i odrobiny więcej czasu, by rozprowadzić go na skórze - musimy dość długo wmasowywać je i wklepywać w naskórek, by nie zostawała na nim biała warstwa. Po dłuższym stosowaniu możemy zauważyć, że skóra przestaje się przesuszać i wygląda znacznie zdrowiej.

SKŁADNIKI
AQUA, GLYCERIN, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, CETEARYL ALCOHOL, COCOCAPRYLATE/CAPRATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER EXTRACT*, GLYCERYL STEARATE, PROPANEDIOL DICAPRYLATE, CETYL ALCOHOL, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, SODIUM ANISATE, SODIUM LEVULINATE, GLYCERYL UNDECYLENATE, CETEARYL GLUCOSIDE, XANTHAN GUM, TOCOPHEROL, BETA-SITOSTEROL, SQUALENE, SODIUM BENZOATE, CTRIC ACID, PARFUM, CITRONELLOL.

Szampon

Formuła szamponu  hamuje proces powstawania łojotoku i regeneruje skórę głowy pozostawiając uczucie czystości i świeżości. Unikalny kompleks  w przeciągu dwóch tygodni przywraca włosom witalność i lśniący połysk, włosy stają się mocniejsze, zdrowsze i wyraźnie grubsze. Idealny do częstego stosowania. Wspaniale uzupełnia się z organiczną odżywką do włosów BIO IQ.
BIO IQ SHAMPOO  zawiera wyłącznie naturalne substancje zapachowe i konserwujące. Polecany dla skóry wrażliwej. Bezpieczny dla kobiet w ciąży i podczas laktacji.
Receptura kosmetyku została oparta o unikalne właściwości starannie dobranych, naturalnie aktywnych surowców roślinnych, m.in.:
WYCIĄG Z OCZARU WIRGINIJSKIEGO - tonizuje i goi skórę, zapobiega jej stanom zapalnym, reguluje łojotok, łagodzi łuszczycę.
OLEJ Z NASION MORINGA OLEIFERA - hinduskiego „Drzewa Cudu” - proteiny zawarte w olejku długotrwale oczyszczają i chronią przed szkodliwym wpływem zanieczyszczonego środowiska. Posiadają udowodnione właściwości zmiękczające, oczyszczające i wygładzające.
EKSTRAKT Z LIŚCI ALOESU - nawilża, koi, działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie, zapobiega podrażnieniom i łuszczeniu się skóry - łagodzi łupież.
WITAMINA E - hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym, hamuje utratę wody, dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry.
SKROBIA KUKURYDZIANA - reguluje wydzielanie sebum przez skórę, absorbuje i wiąże zanieczyszczenia z powierzchni włosów.
OLEJEK Z NASION SŁONECZNIKA - wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza naskórek i regeneruje. Wykazuje działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne.
GLONY (krasnorosty z gatunku Chondrus Crispus) - poprawiają elastyczność, wytrzymałość i połysk włosów.
BETA-SITOSTEROL - sterol roślinny pozyskiwany m.in. z aloesu. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i regenerujące, dlatego doskonale wzmacnia włosy oraz skórę główy, zapobiegając łupieżowi oraz przedwczesnemu łysieniu.
SKWALEN (pochodzący z oliwy z oliwek) - odżywia, koi, zmniejsza świąd, łagodzi i zapobiega rozwojowi grzybicy, egzemy, łuszczycy. Poprawia miękkość i elastyczność skóry. Odbudowuje naturalny płaszcz lipidowy.


Szampon przekonał mnie do siebie jedną bardzo ważną zaletą - jest niezwykle lekki dla włosów, nie obciąża ich, nie tracą one na objętości. Wręcz przeciwnie - włosy są po wysuszeniu ładnie uniesione u nasady, dobrze się układają, nie są przyklapnięte. Szampon przedłużył świeżość moich włosów - dzięki niemu mogę robić większe odstępy między kolejnymi myciami, a moje kosmyki i tak prezentują się bardzo ładnie. Są miękkie w dotyku i nabierają zdrowego blasku. Szampon - co dla mnie bardzo ważne - nie pogarsza problemu z rozczesywaniem włosów. Niestety, nie rozwiązuje też tego problemu - moje plączące się po umyciu włosy wciąż takie są, zawsze muszę używać dodatkowych odżywek, które rozczesywanie ułatwiają. Muszę wspomnieć o jego sporym minusie - lejącej konsystencji, która często utrudniała mycie, gdyż szampon szybko uciekał z dłoni. Na włosach jednak tworzył on miłą, obfitą pianę, co ratowało sytuację. Nie musiałam używać go dużo, by umyć calutką głowę. Jego zapach jednak nie przypadł mi do gustu - jest taki kwaskowaty, dość dziwny i intensywny. Jak wiadomo, preferencje zapachowe są bardzo osobistą sprawą, więc może tylko mi wydał się on drażniący :)

SKŁADNIKI
AQUA, HAMAMELIS VIRGINIANA LEAF WATER*, GLYCERIN, ZEA MAYS STARCH*, AMMONIUM LAURYL SULFATE, DECYL GLUCOSIDE, INULIN, MORINGA OLEIFERA SEED OIL*, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT*, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, CHONDRUS CRISPUS POWDER, TOCOPHEROL, BETA-SITOSTEROL, SQUALENE, GLUCOSE, MICA, XANTHAN GUM, SODIUM CARBONATE, PARFUM, BENZOIC ACID, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, CI 77891.
 Żel pod prysznic

BIO IQ SHOWER GEL zawiera wyłącznie naturalne substancje zapachowe i konserwujące. Wspiera naturalne procesy regeneracyjnyjne skóry. Polecany dla skóry wrażliwej oraz kobietom w ciąży i podczas laktacji.

Receptura kosmetyku została oparta o unikalne właściwości starannie dobranych, aktywnych surowców roślinnych, m.in.:
OLEJEK ARGANOWY - najbardziej odżywczy z obecnie stosowanych w kosmetyce naturalnych olejków - nazywany płynnym złotem. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Działa antyoksydacyjnie i regenerująco. Stymuluje proces oddychania wewnątrzkomórkowego, neutralizuje wolne rodniki.
MIÓD NATURALNY – zawiera fruktozę i glukozę – jest cennym źródłem witamin A,B,C iD. Wygładza, odświeża i intensywnie odżywia skórę.
WYCIĄG Z IGLIWIA SOSNY ZWYCZAJNEJ – tonujące i odświeżaja. Aromat igliwia sosnowego ma właściwości pobudzające i relaksujące.
KWAS SALICYLOWY – reguluje odnowę komórkową skóry, złuszcza zrogowaciały naskórek, działa dezynfekująco i przeciwzapalnie.


Miał najbardziej intensywny zapach z całej trójki i dla mnie był on nie do zniesienia. Tak jak wyżej wspomniałam, zapach to sprawa bardzo osobista - jedni mogą go więc kochać, inni nienawidzić. Ja niestety trafiłam do tej drugiej grupy - dla mnie jest on drażniący, bardzo intensywny. Żel ten w dodatku jest niesamowicie lejący - bardzo utrudnia to kąpiel, nie jest ani wygodne, ani praktyczne. Na skórze jednak, podobnie jak w przypadku szamponu, wytwarza się delikatna, otulająca pianka, co jest jego niewątpliwą zaletą. Jest delikatny dla skóry, nie powoduje swędzenia, nie podrażnia i nie uczula. Skóra jest nawilżona, miękka w dotyku i ukojona.

SKŁADNIKI
AQUA, PINUS SYLVESTRIS LEAF WATER*, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, GLYCERIN, MEL*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, ACACIA SENEGAL GUM, XANTHAN GUM, OLIVE OIL POLYGLYCERYL-6 ESTERS, ISOPROPYL PALMITATE, SALICYLIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, PARFUM, D-LIMONENE.
ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*

Podsumowując - najbardziej do gustu przypadł mi szampon, i to właśnie jego mogę z czystym sumieniem polecić - szczególnie, jeśli jesteś posiadaczką suchych włosów, które czasem stają się przyklapnięte. Szampon ten jednocześnie nawilża końcówki włosów, ale też nie powoduje ich obciążenia. A co z resztą? Cóż, balsam do ciała pozytywnie zadziałał na mojej skórze, więc na niego też mogłabym się skusić, gdyby pewne trudności z rozprowadzaniem go po skórze i wchłanianiem się. A żel pod prysznic okazał się nie być dla mnie.  Ocenę zapachów pozostawiam jednak wam - mi niestety nie przypadły do gustu. Bogactwo składników całej trójki jest naprawdę imponujące i niezwykle kusi, więc jeśli skład kosmetyku jest dla Ciebie najważniejszym aspektem, na pewno oferta BIO IQ jest dla Ciebie.

20 komentarzy:

  1. Mi także podoba się szapmon :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym wypróbować ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja niestety nie polubiłam się z szamponem i odżywką do włosów BIO IQ. Od kilku lat systematycznie moje włosy poddawane są zabiegom rozjaśniania, co nie do końca im służy, alea co ja poradzę na to, że lubię siebie w jasnym kolorze blond :)
    Wracając do szamponu i odżywki, to strasznie mi oblepiały włosy, miałam trudności z ich rozczesaniem, wymodelowaniem i ogólnie nie były w takiej kondycji, jakiej bym sobie życzyła. Być może są idealne dla włosów normalnych, nie poddawanych ingerującym zabiegom chemicznym.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich suchych i zniszczonych końcach, które pamiętają jeszcze ostatnie farbowanie (zapuszczam, by całkiem pozbyć się jeszcze farbowanych włosów) szampon sprawdził się bardzo dobrze :) Ale włosy włosom oczywiście nierówne :)

      Usuń
  4. takich kosmetyków jeszcze nigdy nie testowałam

    ____________________________
    fashionblogger, styling&makeup Artist on
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. Z całej tej trójki jedynie spodobał mi się szampon, ale jak dla mnie jest mało wydajny :( a mleczko i żel... eh straszne zapachy jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zapachy wyjątkowo dziwne niestety :(

      Usuń
  6. Miałam szampon i żel pod prysznic, ale żaden z nich nie przypadł mi do gustu Żel 2w1 u mnie spisał się najlepiej i fajnie mył włosy i tylko do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szampon ewentualnie bym wypróbowała. Nie znam tych produktów. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że jesteś zadowolona :) ha akurat kompletnie nie znam tej marki

    OdpowiedzUsuń
  9. z chęcią bym je wypróbowała - ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej kusi mnie to mleczko do ciała. Fajne składniki zawiera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, składy tych kosmetyków wyglądają naprawdę imponująco :)

      Usuń
  11. Nie znam tych kosmetyków, ale szamponem mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam wcześniej o istnieniu tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. widzialam ale nie mialam okazji uzywac:) http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwszy raz widzę tą firmę ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.