6 maja 2014

Oczyszczanie i pielęgnacja twarzy z Tołpą

Najważniejszym etapem w dbaniu o skórę twarzy jest dla mnie odpowiednie oczyszczanie jej. Zauważyłam, że im bardziej przykładam się właśnie do tego punktu codziennej pielęgnacji, tym bardziej skóra potem odwdzięcza mi się pięknym, zdrowym i promiennym wyglądem. Dopiero na drugim miejscu u mnie jest jej nawilżanie i wydaje mi się, że prędko się to nie zmieni (no może wyjątkiem będą upalne dni, wtedy kremy z filtrem mogą walczyć o pierwsze miejsce z kosmetykami oczyszczającymi). 

Jeśli chodzi o codzienne, wieczorne zmywanie makijażu, myślę że warto naprawdę się do tego przyłożyć, nawet gdy jesteśmy tak padnięte, że usypiamy na stojąco :) Ten ostatni wysiłek przed pójściem spać może być naprawdę niezwykle opłacalny. Nie ma jednej odpowiedzi na to, jaki kosmetyk do demakijażu będzie najlepszy - wszystko zależy w dużej mierze od rodzaju cery, ale również i od osobistych preferencji. A wybór mamy naprawdę ogromny! Od mleczek, przez wody i płyny, żele, pianki, oleje, kończąc na chusteczkach nasączonych już odpowiednim kosmetykiem. Moim ulubionym typem jest od dłuższego czasu zdecydowanie płyn micelarny, który świetnie zmywa makijaż oka - cienie, tusz czy eyeliner. Po użyciu płynu w okolicach oczu, przechodzę do umycia całej twarzy oczyszczającym żelem do tego właśnie przeznaczonym.


Na warszawskim spotkaniu blogerek otrzymałam w prezencie od Tołpy kosmetyki, które w ciągu ostatnich kilku tygodni towarzyszyły mi w oczyszczaniu i pielęgnacji mojej twarzy. W tym poście chciałabym zaprezentować trzy z nich - płyn micelarny oraz dwie maseczki do twarzy - i podzielić się moimi wrażeniami.


Delikatnie, bez pieczenia i podrażnień, a przy tym bardzo dokładnie - tak właśnie działa matujący płyn micelarny-tonik 2 w 1 do mycia twarzy od Tołpy. Mimo że jest to kosmetyk 2w1, do których zwykle podchodzę z bardzo dużym dystansem, sprawdził się on u mnie świetnie w funkcji kosmetyku zmywającego makijaż oczu, a także podkład z twarzy. Dopiero po napisaniu przeze mnie tego posta zostałam uświadomiona, że na opakowaniu jak byk widnieje napis, by unikać okolice oczu, a ja od dłuższego czasu używałam go właśnie do tego celu i okazał się fantastyczny. A to ci dopiero niespodzianka! Nie rozmazuje tuszu po twarzy, a eyeliner zmywa z łatwością, bez konieczności pocierania. Z uwagi na to, co sugeruje producent, decyzję co do tego, czy będziecie używać go w okolicach oczu pozostawiam wam samym :) Nie pozostawia tłustej warstwy, wręcz przeciwnie - przyjemnie odświeża skórę i nie pozwala jej się przesuszyć. Jego matujące działanie faktycznie jest zauważalne i zdecydowanie sprawdzi się u osób o skórze tłustej i mieszanej. Ci ze skórą suchą również nie będą rozczarowani, co mogę ocenić właśnie w wyniku własnych doświadczeń :) Dla mnie to kosmetyk niezbędny, a jego duża pojemność sprawia, że jest bardzo praktyczny.




Po oczyszczaniu czas na pielęgnację! Bardzo lubię maseczki do twarzy i staram się dość często po nie sięgać.


Maska-kompres nawilżająco-odprężająca na twarz i pod oczy, przeznaczona do skóry wrażliwej, odwodnionej i podrażnionej była strzałem w dziesiątkę. Tego mi było trzeba! Mocny zastrzyk nawilżenia w przyjemnej i wygodnej formie znalazłam właśnie w tej maseczce. Wreszcie mam taką, która nawilżając, jednocześnie mocno łagodzi i koi skórę, jak gdybyśmy na nią nałożyły jogurt naturalny. Myślę, że będę często po nią sięgała latem, po dłuższym przebywaniu na słońcu - dobrej ochrony i pielęgnacji nigdy zbyt wiele!




Kolejna maska-ekspres, witalizująco-nawilżająca na twarz, szyję, dekolt i biust, już jednak nie do końca przypadła mi do gustu. Po nałożeniu jej na twarz, zaczęłam odzczuwać niezbyt przyjemne pieczenie, które ustało wraz z upłynięciem kilku minut. Maseczka nie podrażniła mojej skóry, ale to szczypanie nie wpłynęło dobrze na moją ocenę tego kosmetyku i w zasadzie muszę przyznać, że jest to pierwsza wada, jaką zauważyłam w ogóle w przypadku kosmetyku Tołpy. O dziwo, nigdy wcześniej w żadnym używanym przeze mnie produkcie tej marki nie dopatrzyłam się chyba żadnej wady :) W saszetce i tuż po nałożeniu na twarz maseczka ma konsystencję odrobinę gęstszego kremu o ładnym, delikatnie beżowym kolorze. Spójrzcie jednak koniecznie w lusterku po ok. 8 minutach od nałożenia jej na twarz - nagle zauważymy bardzo ładną, rozświetloną, złotą powłokę! Jak oni to zrobili? - nie mam pojęcia, ale bardzo mi się to spodobało! Mam tylko jeszcze jedną uwagę - pojemność tych maseczek jest zdyt duża jak na jedno użycie (mam na myśli oczywiście że nawet ta jedna z dwóch połówek jest wciąż zbyt duża) - myślę, że spokojnie te saszetki mogłyby być podzielone na 3-4 części, a nie na dwie tak duże.




A Wy lubicie kosmetyki Tołpy?

30 komentarzy:

  1. zaskoczyłaś mnie tym, że zmywasz nim oczy, ja nie próbowałam bo producent kazał unikac oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łomatko, faktycznie! Jej, a ja go do tego właśnie celu używam od dłuższego czasu i jest jednym z najdokładniej i najdelikatniej zmywającym kosmetykiem, jaki miałam! :D

      Usuń
    2. Aż edytuję posta, żeby nie wprowadzać w błąd innych. A to ci niespodzianka :D

      Usuń
  2. Ja właśnie używam płynu micelarnego tej firmy, ale do cery wrażliwej.. i jest ok, chociaż miewałam lepsze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award:)
      Jeśli masz ochotę odpowiedzieć na pytania to serdecznie zapraszam:)

      Szczegóły u mnie na blogu:
      http://sensesangel.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-3.html

      Miłego dnia:)

      Usuń
  3. Bardzo lubię produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już jakiś czas przymierzam się do zakupu kosmetyków tej firmy, i chyba w końcu się skuszę (a akurat kończy się mój dotychczasowy żel do twarzy) - zwłaszcza, że mają tyle pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jeszcze nie miałam kosmetyków Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze nie przepadam za tołpą, ale zainteresowałaś mnie tym płynem!

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam maseczkę z ich firmy silnie odżywiającą:) moja ulubiona

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja uwielbiam tołpę! Niedługo będe musiała zaopatrzyć się w jakieś nowości <3

    Z przyjemnością obserwuje :))
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go, jak odkopię to z chęcią użyję :D
    I ciekawa jestem jak się sprawdzi u mnie w okolicy oczu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie, najważniejsza jest tez systematyczność w dbaniu o naszą cerę, bo jak sobie raz na jakiś czas przypomnimy , to nie będzie ona ciekawie wyglądać, dużo słyszałam o tej firmie,ale jeszcze nigdy nie próbowałam, lecz jestem przy firmie do pielęgnacji cery z Ziają ; ) Ale Tołpę też wypróbuję i zobaczę jak mi się sprawdzi ; )

    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie wypróbowałabym ten płyn micelarny. Ale najpierw muszę się pozbyć zapasów :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tonik nawilżający i był rewelacyjny. CO do maseczek bardzo piecze mnie twarz kiedy je nakładam więc omijam je :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. oj fajnie sie prezentuje :) cudownie wrecz

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam już dużo dobrego o maskach i w sumie jak tylko je gdzieś zobaczę to na pewno zakupie. Toniku nie używałam i myślę, że nie był on dobry do mojej cery, ale na pewno godny produkt do polecenia dla innych :) Świetny post!

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. mogę śmiało napisać że Tołpa to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maska-kompres nawilżająco-odprężająca to coś dla mnie-właśnie kiedyś się zastanawiałam na jej zakupem, a teraz wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Tołpe, wypróbowałam mnóstwo produktów tej marki, ale akurat toniki/micele słabo przypadły mi do gustu... co innego te maseczki, bardzo je polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. tego micelka jeszcze nie miałam ale już wylądował na liście MUST HAVE :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tą maseczkę nawilżającą muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z Tołpy, ale wiele osób je chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Żałuję, że nie spojrzałam w lustro po nałożeniu maseczki, bo nie zaobserwowałam tej złotej powłoki, o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że Tołpa podbija blogosferę, ale sama nie mam większych doświadczeń z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  23. Płyn mnie bardzo zaciekawił, maseczki w sumie też, ja z Tołpy już dawno niczego nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja o tołpie wiele negatywnych opinii słyszałam i jednak pozostaje nieufna

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja obecnie używam micela od Tołpy, ale innego - Physio i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kosmetyki Tołpa bardzo lubię. Często kupuję i wracam do ulubionych pozycji.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.