23 czerwca 2014

Revlon Colorstay i Hakuro H50 - zestaw idealny? dla kogo?

Do tej pory pamiętam, że moim pierwszym w życiu podkładem był Maybelline Affinitone - a spasował mi on na tyle, że kupowałam go przez następne kilka lat, bez żadnych zmian, tubka za tubką. Pasowało mi w nim to, że był lekki, wyrównywał koloryt mojej skóry i sprawiał, że cera wyglądała na świeżą, zdrową i promienną. Nie mając problemów ze skórą, nie potrzebowałam mocnego krycia, czy też intensywnego matowienia - był mi potrzebny jedynie podkład, który delikatnie przykryje ewentualne zaczerwienienia i ładnie wyrówna koloryt. I to w zasadzie nie zmieniło się do dzisiaj. Zmieniło się tylko to, że zaczęłam z ciekawości sięgać po różne inne podkłady, co czasem kończyło się pozytywnym zaskoczeniem, a czasem totalną porażką. Będąc blogerką nie mogłam ominąć wszechobecnych zachwytów nad podkładem Revlon Colorstay, ani informacji o tym, jak wiele zmienia używanie pędzla do nakładania podkładu. Musiałam to sprawdzić na własnej skórze ;)


Jak spisał się u mnie ten zestaw? Komu bym go szczególnie poleciła?


 Revlon Colorstay - Normal/Dry Skin - 150 Buff

Jak spisał się u mnie?
Niestety, okazało się że to nie jest podkład dla mnie. Największą jego wadą w moim przypadku okazało się to, iż jest on za ciężki. Według mnie tworzy on na skórze efekt maski, jest mocno widoczny, odcina się od skóry i nie chce w nią wtopić, podkreślając suche skórki. Na początku myślałam, że może popełniam jakiś błąd podczas nakładania go na skórę, ale nawet po nabraniu przeze mnie wprawy, efekt wciąż był ten sam. Starałam się go nakładać bardzo mało, by uzyskać naturalny efekt, na którym bardzo mi zależało, ale nawet to nie pomogło. Podkład bardzo lubi smużyć - ale tego da się uniknąć dzięki zręcznemu rozprowadzaniu go po skórze - wystarczy trochę poćwiczyć. Nawet po 'wyschnięciu' łatwo go sobie zetrzeć z twarzy - przez co może brudzić np. ubrania czy w zasadzie jakikolwiek materiał, o który potrzemy skórą. Podczas upałów miałam wrażenie, jakby moja skóra miała utrudnione oddychanie. Fatalnie zmywało się go z pędzelka, z twarzy też nie najłatwiej. Brak pompki w moim przypadku nie był wadą - używanie go z pędzelkiem nie było wcale trudne. Przejdźmy do zalet - a był nią na pewno filtr SPF20 i odcień podkładu - bardzo naturalny, delikatny, w końcu nie zbyt żółty czy zbyt pomarańczowy. Ma przyjemne, satynowe wykończenie.  Mocno matuje skórę, nie ma żadnych problemów ze świeceniem się jej przez cały dzień. Jest bardzo trwały.

Dla kogo sprawdzi się idealnie?
- dla osób z mocno widocznymi niedoskonałościami skóry, które potrzebują porządnego krycia i nie będzie przeszkadzał im efekt maski,
- dla osób które lubią mocny makijaż i nie zależy im na lekkim podkładzie o naturalnym efekcie,
- na większe wyjście, np. studniówkę czy wesele, gdzie potrzebny jest bardzo trwały podkład, mocno matujący, który dobrze wygląda na zdjęciach, 
- zimą, w czasie chłodniejszej pory roku, gdzie skóra nie będzie się dusiła pod podkładem,
- dla bardzo bladych - Revlon ma w swojej gamie dobre dla nich odcienie
- dla tych którzy nie mają problemów z suchymi skórkami
- dla malujących się pędzlem, którym nie będzie przeszkadzał brak pompki
- dla tych którym nie przeszkadza cena (bardzo różnie, od 30 na promocjach czy allegro aż po 70 zł w drogeriach)
 
 

Pędzel do podkładu Hakuro H50

Jak spisał się u mnie?
Perfekcyjnie! Miękki, delikatny, absolutnie nie podrażnia twarzy. Z łatwością można nałożyć nim każdy płynny podkład, w zależności od jego konsystencji - bardziej wklepując lub też rozcierając. Jeśli dobrze dobierzemy sposób nakładania podkładu do jego konsystencji, to pędzel ten na pewno nie stworzy smug. Bez problemu można się nim dostać w każde zakamarki twarzy - np. w okolicach nosa. Mając go już kilka miesięcy, nie zauważyłam żadnego zgubionego włoska! Problem z umyciem go mam tylko po gęstym Revlonie, inne podkłady zmywają się bardzo łatwo nawet ze środka pędzelka. Jest bardzo tani w porównaniu do wielu dostępnych na rynku pędzli o podobnej jakości - ja za niego zapłaciłam ok. 30 zł. Niestety, raczej nie spotkamy go nigdzie stacjonarnie - trzeba się skusić na zakupy internetowe. Dla mnie jest niezastąpiony!
 



Lubicie Revlon Colorstay? Za co najbardziej? A może wersja do skóry tłustej spisuje się lepiej?
Malując się, używacie pędzla do podkładu?

:)

40 komentarzy:

  1. kolor, krycie super, lecz zapycha mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak revlon ma to do siebie niestety, u mnie najlepiej sprawdza się jesienią w wiosną na lato i zimę musze go zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że ten podkład byłby dla mnie zbyt ciężki, ja lubię kremy BB, ewentualnie CC, a podkład mam na większe okazje (ale przeważnie średniokryjące). Jeśli chodzi o pędzel, to bardzo lubię Hakuro, jednak do podkładów używam gąbeczek albo jajka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam revlona do cery tłustej i mieszanej i zadziwia mnie, że mogą się tak różnić. Mój wcale nie robi efektu maski, nie jest tak mocnym podkładem, nie odcina się. Może rzeczywiście nie jest bardzo lekki, ale na szczęście nie zauważyłam zapychania ani nic podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkładu ani pędzla nigdy nie miałam. Fajnie kryje. Osobiście mam pędzle z Maestro a podkład Astora :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja przyjaciolka miała ten podkład i niestety nie sprawdził się u niej :(

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczorku :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co przeczytałam, dla mnie też nie byłby dobry, preferuję lekkie krycie, nie lubię gdy podkład tworzy na skórze efekt maski, a pędzelek chętnie przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. swietnie napisana recenzja i piekne przejrzyste zdjecia :) A podklad nie dla mnie skoro podkresla suche skorki ;)) pedzel hakuro za to uwielbiam sama mam kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczerze polecamy ten podkład;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę dwa produkty na które od jakiegoś czasu się czaję :D Mam chętkę na Colorstaya jednak boję się efektu maski. No i naoglądałam się tylu zdjęć kolorów, że już całkiem zgłupiałam na jaki odcień się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podkładu Revlon jeszcze nie miałam, ale efekt po mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzje produktu. Ja już od kilku lat nie stosuję podkładów płynnych. Porzuciłam je na rzecz minerałów, które u mnie sprawdzają się bardzo dobrze :)

    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś muszę spróbować minerałów :)

      Usuń
  13. chociaż moja cera nie jest idealna nie lubię tak kryjących podkładów, pędzel wygląda na milusi, lubię takie .

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam go ale efekt jest świetny chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podkład lubię, choć dla mojej cery jest odrobinę za ciężki :) Na pędzel mam wielką ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem tego podkładu, ale skoro tworzy taką 'maskę' , to chyba dobrze że go nie kupiłam. :)
    Wolę bardziej takie delikatne kosmetyki ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem zwolenniczką dosyć lekkiego krycia, więc ten duet nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzel może i wciąż świetnie by się sprawdził, ale podkład faktycznie nie :)

      Usuń
  18. Wow! Niesamowity efekt!
    Dzięki za odwiedziny :-))

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie to zestaw idealny :) Z Revlonem trzeba nauczyć się obchodzić, a czasem warto wymieszać go np. z bazą, albo kremem, by konsystencja była łatwiejsza w aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie już sam ten podkład nałożony na twarz daje uczucie ciężkości, więc gdybym dodała do tego jeszcze bazę albo krem, to wolę nie wiedzieć, jak czułaby się moja twarz :)

      Usuń
  20. Jeju marzy mi się ten pędzel :) Ja zawsze używam tylko paluszków ponieważ wtedy podkład lepiej się wtapia ale czasem fajnie użyć pędzla ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten pędzel z Hakuro, jest świetny ! :)
    planuję zakup tego podkładu od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widać, że warto w niego zainwestować

    OdpowiedzUsuń
  23. właśnie marzą mi się pędzle Hakuro :p - bo na razie podkładu nakładam palcami.
    Konkretna recenzja podkładu

    OdpowiedzUsuń
  24. Niby ten podkład to ulubieniec blogosfery a jeszcze nigdy go nie miałam i chyba nie planuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. To to chyba dla mnie. Potrzeba mi takiego czegos!
    Sliczne zdjecia i dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie rozumiem dlaczego nie miałam Twojego bloga w obserwowanych. Już naprawiłam ten błąd.
    Zastanawiałam się kiedyś, czy wato inwestować w płaski pędzel do podkładu. jakoś wydaje mi się, ze paluchami to rach ciach i nie zostanie na nich tyle produktu, co na pędzlu, więc go nie kupiłam. A Ty jakie masz odczucia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować samemu pędzla i zobaczyć różnicę na własnej skórze. Ja np. kremy BB do tej pory nakładam na twarz palcami, ale podkładu już za nic w świecie bym nie zrezygnowała z pędzla, szczególnie gdy podkład jest dość gęsty jak właśnie np. Revlon. Wydaje mi się, że zwolenniczkami pędzla są przede wszystkim osoby z niedoskonałościami na skórze, bo dzięki niemu naprawdę idealnie można je pokryć, podczas gdy palcami głównie ścieramy podkład z tych miejsc, które najbardziej chcielibyśmy ukryć. Przez to podkład nałożony jest często nie równo, zostają smugi, a niedoskonałości jak było widać tak widać. Ale z drugiej strony, ja np. nie mam problemów ze skórą, a tak czy siak wolę pędzel - mam wrażenie, że podkład jest mniej dzięki niemu widoczny, bardziej równomiernie nałożony, a cera wygląda na supergładką.

      Dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  27. kryje bardzo fajnie, może na zimę się skuszę na niego

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze okazji stosować Revlona, ponieważ właśnie słyszałam dużo opinii o tym że jest to podkład ciężki przeznaczony dla cer problematycznych. Jak na ten moment używam podkładu max factor 3w1 - lekki i fajny w aplikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widać tą różnicę, i to ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię podkłady Revlona, świetnie kryją!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś go używałam, ale faktycznie jest widoczny na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię go, zwykle po eksperymentach do niego wracam, ale potrafi wyglądac bardzo ciężko na twarzy i trudno domyć po nim pędzle :D

    OdpowiedzUsuń
  33. kryje swietnie, ale jest zbyt widoczny moim zdaniem. skora nie wyglada swiezo, tylko jakby byla zmeczona

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.