15 stycznia 2014

Niby mrozu brak, ale dłonie wciąż suche? Na ratunek koncentrat Balea!

W tym roku na pogodę narzekać nie możemy - mamy styczeń, a na dworze wciąż całkiem ciepło, niczym późną jesienią. I to słoneczko, które budzi mnie niemal każdego dnia - żyć nie umierać! Co prawda co roku słyszymy zapowiedzi ZIMY STULECIA, ale tym razem naprawdę ciężko uwierzyć, co by takowa miała nadejść w tym roku ;) Mróz czy nie, o tej porze roku warto szczególnie zadbać o nasze dłonie, którym niższe temperatury i suche powietrze nie sprzyjają. Podczas ostatnich, moich pierwszych, wielkich, kolorowych zakupów w DMie (KLIK) pamiętałam o tym, by kupić coś również dla moich dłoni. Wybór kremów do rąk był zaskakująco niewielki, ale tak czy inaczej, kiedy w moje dłonie wpadł zimowy koncentrat firmy Balea, wiedziałam, że muszę go przetestować! Swojego czasu podbierałam mojemu chłopakowi koncentrat do skóry dłoni z Neutrogeny, ale nie dość że ma on wysoką cenę, to jeszcze trudno go zdobyć - wszędzie są kremy do rąk, ale koncentratów zwykle na półkach brak. Dlatego też długo się nie zastanawiając, ten kosmetyk wskoczył do mojego koszyka!


Według producenta, kosmetyk ten posiada aktywny składnik Antarcticine, który chroni skórę nawet przed ekstremalnie niskimi temperaturami, zapobiega jej suchości, przyspiesza regenerację i powoduje redukcję zmarszczek. Wystarcza na około 200 aplikacji. 
 
Jego skład wygląda następująco:
AQUA · GLYCERIN · STEARIC ACID · CETEARYL ALCOHOL · CAPYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE · SODIUM CETEARYL SULFATE · BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER · BUTYLENE GLYCOL · ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL · PANTHENOL · TOCOPHERYL ACETATE · PSEUDOALTEROMONAS FERMENT EXTRACT · PHENOXYETHANOL · ETHYLHEXYLGLYCERIN · SALICYLIC ACID 

U mnie koncentrat ten sprawdził się świetnie, głównie dzięki fantastycznej konsystencji - nie jest on tłusty, szybko się wchłania, ale na skórze pozostawia taką przyjemną, ochronną warstwę. Długo się na niej utrzymuje, nawet jeśli w międzyczasie umyjemy ręce - wciąż na dłoniach czujemy nawilżenie, miękkość i ochronę. Jeśli borykamy się z przesuszonymi dłońmi, często nawet pękającą skórą (zdarza mi się to szczególnie w wyniku zmywania naczyń - często mam lekką reakcję alergiczną na detergenty, wtedy właśnie pęka mi skóra), koncentrat ten ukoi ból, pieczenie i szybko upora się z tymi problemami, pozostawiając skórę nawilżoną, miękką i elastyczną. Jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka ilość by posmarować całe dłonie, ale nie jestem pewna czy starczy na deklarowane 200 aplikacji... Jest bezzapachowy. Ma miękkie, wygodne i bardzo ładne opakowanie, które świetnie nadaje się do torebki.




W ciągu ostatnich kilku dni temperatura zaczęła spadać i... zobaczyłam wreszcie pierwszy śnieg tej zimy! Chyba zacznę nosić ten koncentrat stale przy sobie... ;)

38 komentarzy:

  1. fajny krem....ja na szczescie narazie nie mam wiekszych problemów ze skórą rąk.......:) miłej nocki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja polecam Ci Neutogenę, ale ten też sobie zakupię w miarę możliwości :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu, w którym wygrać można aż 3 zestawy kosmetyków Mythos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię Neutrogenę, ale chciałam przetestować coś innego :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę tej Balei, nigdy nic nie miałam i aż mnie skręca! :P Chciałabym taki 'kremik', przydałby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nazwa "koncentrat" brzmi bardzo zachęcająco:)))
    Jeśli będziesz chciała na zimę wypróbować jakiegoś kremu to polecam krem z La Roche Posay:) Naprawdę wspaniale działa i rok temu uratował moje ręce:) Dosłownie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie śniegu do połowy łydki. Tak, taką porą nawilżanie wszystkich części ciała jest najważniejsze.;> Też zastanawiam się nad jakimś kremikiem do rąk, może z jakimś filtrem ochronnym na mrozy? jeśli znajdę coś takiego?

    www.cukrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie się na niego skuszę, jak będę w DM :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że uczucie nawilżanie nie znika po umyciu rąk. Większość kremów do rąk niestety ma bardzo krótkofalowe działanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, większość kremów jakie stosowałam prędko wyeliminowałam, bo po umyciu rąk żadnego nawilżenia już czuć nie było, wręcz przeciwnie.

      Usuń
  8. Wygląda bardzo zachęcająco :) i w dodatku olej babassu w składzie, jeden z moich ulubionych nawilżaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym go spróbować lubię kremy z Balei :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak ciężko jest właśnie w takiej porze utrzymać ręce w idealnym stanie , niestety trzeba sięgnąć po kremy : ) Bardzo fjany widzę, ja innego używam tez jest dobry ; ) Zapraszam do siebie : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Obserwuję ♥ . Pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na szczęście nie mam problemu z suchymi dłońmi, jedyne jak są duże mrozy i coś zaczyna się dziać biorę jakikolwiek krem i problem znika :) ale polecam z avonu w takim dużym opakowaniu z gliceryną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To kiepsko masz z tą alergią, współczuję Ci.
    Chyba się zdecyduję na ten preparat. Zachęciłaś mnie słowami, że nie jest on tłusty, gdyż odczuwałabym dyskomfort.
    Pozdrawiam, bardzo ładny blog, imienniczko;) :*

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie nadal zero sniegu ;c a ja tez ciagle kremuje rece ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ogólnie mam skórę suchą i wrażliwą, więc też mam problemy spore z tym :) Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspólczuję alergii, a suche dłonie w zimne dni również posiadam okropne to jest i strasznie denerwujące :<

    zapraszam do mnie
    http://judieslife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja rękawiczki noszę nawet w plusowych temperaturach, no i bez kremu ani rusz...

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpisuje na komentarz u mnie zostawiony : "A pewnie, że rozwijam i nie zamierzam rezygnować, za bardzo to lubię :) "

    www.cukrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam maść z witaminą A, bardzo pomaga przy takich problemach i niewiele kosztuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam i faktycznie sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
  19. Ja używam w zimie neutrogene i fajnie się spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Troszkę dziwi mnie, że nazwano ten produkt koncentratem na zimę, gdy na 2 miejscu w składzie jest gliceryna, która jak wiadomo, na mróz się raczej nie nadaje.
    Najważniejsze jednak, że Tobie służy i jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na razie muszę skończyć Neutrogenę, potem pomyślę, jaki krem będę próbować. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tym produkcie:D
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam ♥ + proszę kliknij w banner sheinside na moim blogu ; 3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze nigdy nic z Balei i cały czas żałuje

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie że się sprawdza, ciekawe czy da radę przy prawdziwie zimowych temperaturach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kosmetyki Balei:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje ręce wołają o coś treściwego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja polecam kremy regenerujące do dłoni firmy Biovax, zapytaj w aptece. Naprawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja polecam kremy regenerujące do dłoni firmy Biovax, naprawdę są świetne. Dostępne w niektórych drogeriach z tego co wiem lub zapytaj w aptece. Gwarantuję efekty po pierwszym zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.