7 marca 2015

Carmex w nowym wydaniu! Słodki zapach owocu granatu :)

Wśród nowości drogerii Rossmann, które testowałam w styczniu, zaprezentowanych w tym poście, wiele z Was wypatrzyło nową wersję balsamu do ust kultowej marki Carmex. Byłyście bardzo ciekawe, jak się sprawdził, a ja postanowiłam jak najszybciej podzielić się z Wami moją opinią o nim. Szczególnie, że jest to pierwszy Carmex, jaki kiedykolwiek testowałam :)


Nigdy mnie nie kusiły zbytnio pomadki Carmex - słyszałam o nich wiele dobrego, ale szczerze mówiąc... odpychała mnie ich oprawa graficzna. Jestem wzrokowcem, lubię otaczać się ładnymi rzeczami (nawet jeśli chodzi tylko o kosmetyki) i od dawna odpychały mnie te krzykliwe, żółto-czerwone opakowania Carmex. No i co tu dużo mówić - przekonałam się jak bardzo wiele traciłam, rezygnując z zakupu tylko przez kolorystykę opakowania. Okazało się bowiem, że pomadka Carmex cudownie nawilża moje usta, które szczególnie cierpią przez ostatnią kapryśną pogodę. Od razu po nałożeniu pomadki na usta, ich skóra staje się elastyczna, mięciutka i przestaje pękać. Ewentualne ranki pod jej wpływem znacznie szybciej się goją. Wiele osób krytykuje zapach Carmexa, ale mi on naprawdę przypadł do gustu. A smak? Faktycznie niezbyt przyjemny, ale ja zdecydowanie nie należę do "zjadaczy" pomadek - bardzo tego nie lubię, a i oblizywanie ust źle na nie wpływa, dlatego też nie "smakuję" pomadki Carmex. Myślałam, że charakterystyczny dla Carmexa efekt chłodzenia ust będzie mi przeszkadzał zimą, ale na szczęście tak się nie stało. Mam ją zawsze w torebce i sięgam za każdym razem, gdy tylko moje usta zaczynają się przesuszać. Carmex błyskawicznie radzi sobie z tym problemem. 

Ciekawa jestem tego klasycznego Carmexa, ale wersja Pomegranate tak bardzo przypadła mi do gustu, że nie wiem czy coś ją przebije :)

A Wy którą wersję Carmexa lubicie najbardziej? Tą dostaniecie już wkrótce w drogeriach Rossmann.

31 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś ten klasyczny carmex i w sumie byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo , takiej wersji nie miałam :D zawsze ten klasyczny, sprawdza się u mnie doskonale :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go muszę mieć :) Miałam już wszystkie i czekałam na jakiś powiew świeżości. No i jest! Nowy zapach :D ale sie jaram :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi żaden carmex nie pasował :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadki Carmex ,są świetne używam ich od dawna !Doskonale nawilża usta !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która nie miała nigdy Carmexu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba z tego samego powodu co Ty nie zdecydowałam się jeszcze na carmex.Ale chyba w końcu spróbuje ,w końcu wszyscy ją chwalą:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widział go ostatnio w Rosku, ale mam taki zapas tego rodzaju kosmetyków, że nie mogłam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie jej zapach jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wersję podstawową tej pomadki, ale niestety przy dłuższym stosowaniu bardzo mnie drażnił zapach i uczucie chłodu ;( odstawiłam w kąt mimo dobrego efektu pielęgnacji ust dzięki niej..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do tej pory najbardziej polubiłam się z klasyczną wersją, ale może i tą wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nigdy nie używałam, ale skoro jest tak dobra to pewnie zakupię :))
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy się skusze. Przyda się na ranki, ale wygląd i zapach może mnie odpychać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam carmex! :) ciekawi mnie jak ten pachnie. waniliowy jest super. szkoda, że przez bloga nie można przesłać zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie używałam Carmexa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś pomadkę z tej firmy i muszę przyznać, że świetnie nawilżała, ale niestety smak był bleeeee :/

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydał by mi się :) Zapach granatu bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna mam wielką ochotę wypróbvować Carmex, ale ciągle ktoś mi podrzuca nowe pomadki i nie mogę się uwolnić od ich zapasu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś błyszczyk, ale niestety miał taki miętowy posmak, co bardzo mi przeszkadzało. Ale jedno jest pewne - nawilżał usta rewelacyjnie, więc swoją rolę spełniał bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie najlepsza jest wersja klasyczna, jestem uzależniona od jego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam pomadek carmexa i jakoś mnie też specjalnie nie pociągają... fajnie jednak, że Tobie odpowiada zapch, a przede wszystkim działanie:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem tej wersji, bo ta klasyczna ostatecznie niezbyt dobrze się u mnie sprawdzała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O łał pierwszy raz widzę carmex o tym smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I like this post in your blog! You did a great job!
    Can’t wait to see the new one!)



    Diana Cloudlet

    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. własnie się nad nią ostatnio zastanawiałam, bo miałam już w formie tubki wiśnie i truskawkę, i sztyft vanilia. teraz chyba nadszedł czas na granata po Twoim poście :)

    http://fashinelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. I Like your blog very much! I found your posts very interesting! And also I like your beautiful photos! I know that blog requires much time, but keep doing it!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Tej wersji jeszcze nie widziałam. Mam wiśniowy i go bardzo lubię, według mnie to jeden z lepszych produktów do spierzchniętych ust :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mnie i zostawienie po sobie śladu. Twoja opinia jest dla mnie cenna, a Twój komentarz miłą nagrodą za moją pracę.

Zawsze staram się zaglądać do osób, które komentują moje posty. Proszę, nie pisz w komentarzu: 'obserwujemy?'. Jeśli podoba Ci się mój blog i masz taką ochotę, zaobserwuj. Jeśli i mnie spodoba się Twój blog, na pewno też to zrobię.