Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barry M. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barry M. Pokaż wszystkie posty

15 czerwca 2013

Prezentowy poradnik, czyli co kupić kobiecie - subiektywnie.

 Prezentowy poradnik, czyli co kupić ukochanej, narzeczonej, żonie, dziewczynie, koleżance, mamie
- na rocznicę, na urodziny, na imieniny i w zasadzie każde inne święto.
Ratunek dla każdego mężczyzny, chłopaka, brata głowiącego się nad prezentem
lub niezdecydowanej dziewczyny zapytanej o to, co chciałaby dostać.

Nie będzie w tym nic nowego i zaskakującego, jeśli powiem że najlepsze prezenty to te prosto z serca, przemyślane, dopasowane do zainteresowań, charakteru i marzeń obdarowywanej przez nas osoby. Ileż to razy głowiłyśmy się nad tym, co podarować bliskiej nam osobie, ze stresem biegając między sklepowymi półkami. A okazji do obdarowywania w ciągu roku jest mnóstwo i tak naprawdę może być nią każdy dzień. Okazuje się jednak, że by podzielić się odrobiną radości z ważną dla nas osobą nie potrzeba wiele, a im bardziej osobisty prezent, tym większa gwarancja wdzięczności, zaskoczenia i prawdziwego błysku w oku :) Nic tak nie cieszy jak świadomość tego, że osoba wręczająca nam prezent włożyła w niego trochę pracy i wysiłku, chociażby w znalezieniu odpowiedniego pomysłu. Dlatego właśnie jestem zwolenniczką 'personalnych' prezentów, świadczących o tym że słuchaliśmy, obserwowaliśmy i zapamiętywaliśmy pewne szczegóły z życia bliskiej nam osoby. Wtedy wystarczy choćby sięgnąć do pamięci i w miły sposób nawiązać do najlepszych wspomnień obdarowywanego (chociażby jego dzieciństwa), ulubionych smaków, zapachów, czegoś co będzie miało związek z jego zainteresowaniami, marzeniami, planami na przyszłość. Niby to wszystko jest bardzo oczywiste, a jednak kiedy zbliża się ta 'okazja', czujemy stres i pustkę w głowie. Dlatego warto zacząć zbierać najlepsze pomysły już dużo wcześniej. Szczególnie wtedy, kiedy postanowimy zrobić coś własnoręcznie - a wiadomo, takie prezenty zwykle cieszą najbardziej!

Nigdy nie zapomnę prezentu, jaki dostałam na swoje osiemnaste urodziny od moich przyjaciół. Zdradzę wam całą tą historyjkę, dlatego że naprawdę poruszył on moje serducho, a jest świetnym przykładem na to, że nawet jakiś drobiazg, pozornie nie-prezentowy przedmiot, dobrze oprawiony i wyjaśniony (z jakimś liścikiem, karteczką), może być najlepszym prezentem na świecie. W dniu urodzin wręczyli mi wielkie pudełko, w którym znajdowało się 18 przedmiotów, kojarzących się im w pewien sposób ze mną. Do każdej rzeczy doczepiona była karteczka z zabawnym napisem, tłumaczącym dlaczego akurat taki przedmiot w tym pudle się znalazł. I tak wśród tych ciekawych przedmiotów znalazły się: repetytorium do matury z geografii (gdyż to mnie wyróżniało wśród mojej typowo humanistycznej klasy), plan miasta Wrocław (żebym realizowała swoje marzenia - bo tam chcę dostać się na studia), papilotki do babeczek (abym odkrywała w sobie nowe talenty), pluszowy misiu (abym zawsze miała się do kogo przytulić w zimną noc), bidon na rower (abym dzielnie pokonywała kolejne kilometry), czekolada (żebym miała co ze sobą zrobić w smutne wieczory), tabletki magnez stres (żebym zawsze była zdrowa), gumowego robaka (żebym zawsze była sobą - nawiązanie do mojego nazwiska), mandarynkowy żel pod prysznic o cudownym zapachu (żebym przyciągała do siebie pociągających mężczyzn), kolorowe karteczki samoprzylepne (żebym nigdy nie zapomniała o tym, co dla mnie najważniejsze), lustereczko kieszonkowe (żebym nigdy nie zapominała że jestem piękna), futerkowe kajdanki (żebym konstruktywnie spędzała czas na randkach), wino (żebym nie zapomniała co jest najlepszym lekarstwem), maseczkę o nazwie Salsa (żebym łączyła pasję z przyjemnością - tańczyłam salsę), chusteczki w księżniczki (żebym nigdy nie zapomniała że jestem księżniczką), kolczyki czerwone serduszka (żebym nigdy nie wątpiła w prawdziwą miłość), czerwony lakier do paznokci (żebym wiedziała co na siebie włożyć w sobotnie, wieczorne wyjścia). Ostatniej, osiemnastej rzeczy niestety nie pamiętam, mimo że mam zdjęcia pudełka na pamiątkę, to jednak nie mogę wypatrzeć na nich żadnej rzeczy, którą pominęłam :( Tak czy siak, był to najbardziej pomysłowy prezent, jaki dostałam.

Na pewno niejednokrotnie zostałyście zapytane, co chciałybyście dostać. Ja zwykle wtedy czuję prawdziwe zagubienie - chociaż oczywiście jest kilka rzeczy, które chciałabym mieć, to jednak w momencie usłyszenia tego pytania - wszystkie przedmioty, o których myślałam wcześniej po prostu wylatują mi z głowy. Może to taka blokada, która włącza się dlatego, że ja po prostu lubię niespodzianki.

Mnie osobiście nic tak nie cieszy, jak dołączona do prezentu kartka - czy to świąteczna, czy urodzinowa, czy chociażby z okazji 'szczęśliwego dnia'. Pomyślcie o tym, kiedy będziecie wręczali prezent bliskiej osobie. Warto jest napisać na niej chociażby krótkie życzenia, bo taką kartkę zawsze można zostawić sobie na pamiątkę :)

Jestem zdania, że kobiecie jest prezent kupić łatwiej. Wystarczy chociażby piękna biżuteria, która zawsze podbija kobiece serca. A w szczególności ta od wyjątkowej dla nas osoby, która będzie nam każdego dnia przypomniała o dniu, kiedy ją dostaliśmy, jak i o samej osobie, która nam ją podarowała. Ostatnimi czasy bardzo popularna stała się biżuteria personalizowana - z grawerami czy zawieszkami symbolizującymi np. wydarzenie z życia, jakieś miłe wspomnienie. I nie bez powodu firmy takie jak Pandora, Lilou, Apart czy Yes i wiele innych, które je naśladują, zdobyły taką sławę. Która z nas bowiem nie lubi wracać do tych najpiękniejszych wspomnień? Nie nosimy już biżuterii, która pasuje do naszego stroju. Nosimy biżuterię, która pasuje do nas - do naszego charakteru i osobowości. Ja jestem wielbicielką zwyczajnych sznureczków od Lilou, które są ponadczasowe, uniwersalne i z przyjemnością możemy je nosić na co dzień - pasują do wszystkiego, przyciągają spojrzenia, są wygodne i bardzo praktyczne. Swoją pierwszą Lilou - dziewczynkę z wygrawerowaną '18!' dostałam od moich kochanych braci ciotecznych i ich dziewczyn. Drugą - inspirowaną Lilou - szczęśliwą gwiazdkę - od mamy. Noszę je każdego dnia z bardzo dużą radością :) Poniżej zestawienie tych Lilou, które podobają mi się najbardziej.


Każda dziewczyna, a w szczególności blogerka ucieszy się z jakiegoś kultowego kosmetyku czy gadżetu urodowego, który będzie mogła przetestować, a potem opisać na blogu. Moje ostatnie zamówienie z Minti Shop, które było prezentem od mojej mamy dla mnie na Dzień Dziecka sprawiło mi mnóstwo radości i przekonało mnie, że kosmetyki mogą być naprawdę świetnym prezentem. W wyborze takiego prezentu mogą mieć problem osoby, które blogów nie śledzą, ale myślę, że dla chcącego nic trudnego :) Taki prezent jest niezwykle praktyczny, a jednocześnie cieszy oko czy zmysł zapachu. Mogą to być zatem śliczne lakiery do paznokci (np. Essie, Barry M, OPI), paletki cieni do powiek (np. Sleek), cudowne szczotki które zachwycą każdą kobietę i znacznie ułatwią rozczesywanie włosów (Tangle Teezer), pędzle do makijażu (Sleek, Hakuro, Real Techniques, Elf), albo jakiś śliczny delikatny zapach, który przypadnie do gustu każdej kobiecie.


 Jeśli kobieta, którą chcemy obdarować, nieszczególnie interesuje się makijażami, pozostaje nam muzyka - bo kto jej nie lubi? Jazda autobusem, tramwajem, rowerem czy spacer z słuchawkami w uszach zawsze staje się przyjemniejszy. Dlatego też dobrym prezentem będą np. słuchawki - w zależności od stylu obdarowywanej osoby mogą to być duże, kolorowe słuchawki nauszne czy takie tradycyjne, douszne, ale równie kolorowe. A co jeśli ta osoba nie ma przenośnego urządzenia do odtwarzania muzyki? Wtedy, jeśli dysponujemy trochę większym budżetem, możemy zakupić odtwarzacz MP3 czy MP4. W zależności od naszych możliwości mogą to być najmodniejsze modele od wielu lat, np. Apple, możemy również przeszukać np. Allegro i upolować coś tańszego. Dobrym prezentem mogą być również wszelkiego rodzaju pokrowce - czy to na mp3, czy to na telefon. Jeśli osoba, dla której kupujemy prezent, posiada Iphone'a możemy kupić śliczne, niezwykle oryginalne osłonki zwane iphone case, których w internecie znajdziemy miliony - dla każdego coś innego. Jeśli nie, jestem pewna że na inne modele telefonów również znajdziemy jakieś pokrowce, chociażby takie typu 'skarpeta' ;) Kolejną opcją z działu multimediów jest także pendrive - on przydaje się każdemu, w każdym  wieku, w każdej sytuacji. Zaszalejmy i kupmy coś oryginalnego - w jakimś zabawnym kształcie.


Ostatnimi czasy niezwykle modne stały się kominki do aromaterapii - małe ceramiczne stojaczki do których wkładamy podgrzewacze, a na górne pięterko kładziemy wosk zapachowy czy aromatyczny olejek. Dzięki takiemu małemu cudeńku piękne zapachy możemy czuć w całym mieszkaniu. Dlatego też świetnym pomysłem będzie właśnie taki kominek czy woski Yankee Candle. Firma ta oferuje również bardzo efektowne świece w słoikach, które oczarowują nas pięknymi zapachami. Są one znacznie droższe od wosków, ale palą się bardzo długo.

Jeśli już skierowaliśmy nasze myśli ku rzeczom do domu, całą skarbnicą pomysłów na prezenty mogą być sklepy, które oferują zarówno naczynia, dekoracje czy tekstylia, którymi możemy ozdobić nasze mieszkanko, jak np. Ikea, Home and you czy Duka. Możemy tam znaleźć piękne pościele, koce, ozdobne poduszki, naczynia, a także akcesoria do gotowania czy pieczenia, które pozwolą kobiecie rozwinąć jej kulinarne talenty i uprzyjemnią czas spędzony w kuchni :)

Książki, książki i jeszcze raz książki - jeśli znamy ulubionego autora czy chociaż gatunek osoby, której książkę kupić planujemy, łatwo będzie nam znaleźć coś idealnego. Jeśli nie - warto zaryzykować i wybrać coś interesującego z półki z nowościami. Dobrze jest również pomyśleć o hobby tej osoby - może wtedy wpadnie nam w oko jakiś poradnik czy album, np. o fotografii, rękodziele, zwierzakach, podróżach, gotowaniu.


Jak widzicie, pomysłów jest bardzo wiele. Mężczyznom życzę łatwych, przyjemnych i trafionych zakupów, a kobietom braku tej pustki w głowie, kiedy zostaną zapytane 'co chciałabyś dostać?...'. Mam nadzieję, że mój post pomógł i jednej, i drugiej stronie w jakiś sposób.

Jeśli decyzja dotycząca prezentu nadal wydaje się być okropnie trudna, warto poprosić osobę, którą chcemy obdarować o krótką listę rzeczy, które jej się podobają, bądź są jej potrzebne. Nadal będzie to jakaś namiastka niespodzianki - osoba ta nie będzie wiedziała, którą z wypisanych przez nią rzeczy wybierzemy.

Dziewczyny, a co z prezentami dla mężczyzn? Wkrótce planuję przygotować i taką listę, bo z własnego doświadczenia wiem, że to niezwykle trudne. Macie jakieś sprawdzone pomysły? :)

5 czerwca 2013

Moje pierwsze zamówienie z Minti Shop - Tangle Teezer, Barry M, Sleek!

Wczoraj przyszedł bardzo oczekiwany przeze mnie kurier, aby wręczyć mi malutką paczuszkę, która wywołała u mnie ogromną radość! Tuż przed Dniem Dziecka moja kochana mama wpadła na pomysł, że może w tym roku sama wybiorę sobie prezent. Nie jestem na to przypadkiem za stara? Nieee, z Dnia Dziecka się nie wyrasta! Do tej pory bardzo lubiłam niespodzianki, zawsze cieszyłam się z każdego prezentu, a wybieranie sobie go samemu wcale nie jest takie proste w moim przypadku. Wiadomo, każdy z nas ma coś na swojej liście 'must have', ale jeśli przychodzi co do czego, a ktoś pyta 'co chciałabyś dostać...?', w moim przypadku z tej listy pozostaje tylko jedna wielka pustka w głowie. Tym razem jednak tak nie było. Odkąd bloguję i przeglądam wasze posty, recenzje, nowinki kosmetyczne, często odnajduję rzeczy, które bardzo mi się podobają i na pewno by się przydały. O sklepie Minti Shop słyszałam już wiele pozytywnych opinii, a ich bogata oferta rzeczy, których w zwykłych sklepach czy drogeriach raczej nie dostaniemy, od razu przyciągnęła moją uwagę.




Jeśli chodzi o moją opinię dotyczącą realizacji mojego zamówienia przez Minti Shop:
  • strona internetowa jest bardzo przejrzysta, rejestracja niezwykle prosta, złożenie zamówienia nie sprawia nam żadnych problemów, mamy dużo możliwości zapłaty oraz dostawy do wyboru
  • ceny przesyłki nie są zawyżone, możemy wybrać najkorzystniejszą dla siebie - czy to pocztą, czy kurierem, czy też do paczkomatu
  • co do samego czasu dostawy - przelew wykonałam w środę po południu przez portal transferuj, więc został on zaksięgowany błyskawicznie, wybrałam opcję dostawy kurierem (Minti Shop obiecuje, że w tym wypadku 99% przesyłek doręczanych jest na następny dzień roboczy), w czwartek było oczywiście święto więc to zrozumiałe że przesyłki nie dostałam błyskawicznie, ale niestety u mnie ta obietnica nie do końca się sprawdziła - przesyłkę dostałam dopiero we wtorek około południa, a więc trzeciego dnia roboczego od złożenia zamówienia
  • cały czas jesteśmy informowani o statusie zamówienia - w przypadku wyboru dostawy kurierem dostajemy numer zamówienia, dzięki któremu na stronie firmy kurierskiej możemy sprawdzić, czy przesyłka została już wysłana, czy jest ona np. na magazynie nadającym, doręczającym, czy już została wydana kurierowi w naszym mieście
  • zamówienia powyżej 200 zł zwalniają nas z kosztów wysyłki
  • jeśli chodzi o zapakowanie zamówienia - wiele dziewczyn zachwycało się bardzo ładnym, efektownym zapakowaniem zamówionych rzeczy - ja bym się tutaj tak nie zachwycała, są to zwykłe bibułki, które u mnie były dość pogniecione i niedokładnie zawinięte - ale to prawda, ich kolory wyglądają bardzo ładnie i cieszą oko, a te rzeczy, które wymagają ostrożnej przesyłki (jak np. paletka cieni) zapakowane są dodatkowo w ochronną tekturkę, tak by nie ulegały mechanicznym zniszczeniom
  •  jeśli chodzi o ceny kosmetyków i produktów oferowanych przez Minti Shop - większość produktów to rzeczy cenionych na rynku zagranicznym firm, które nie należą do najtańszych, ale często możemy natrafić na duże obniżki i promocje
Przejdźmy więc do rzeczy, które zamówiłam dla siebie :)

Pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy, kiedy mama poprosiła o wybór prezentu dla siebie to paletka cieni do powiek Sleek, która już wiele razy podbijała moje serce na waszych blogach czy innych stronach internetowych. Zazwyczaj jednak w domu miałam jakieś cienie w naturalnych odcieniach beżu czy brązu gdyż są to moje ulubione, sprawdzone kolory makijażu oka, który wykonuję na co dzień. Dlatego też wcześniej nie decydowałam się na zamówienie tej paletki chociaż wiedziałam, że prędzej czy później znajdzie się ona u mnie. Wybrałam więc paletkę Sleek i-Divine Au Naturel, w której znajduje się 12 cieni do powiek na bazie minerałów. Cienie są bardzo mocno napigmentowane, aksamitne, kolory w opakowaniu wyglądają przepięknie. Również opakowanie wygląda bardzo profesjonalnie - jest eleganckie, minimalistyczne, solidne, a w środku znajdziemy bardzo duże lusterko, które pozwoli nam na wykonanie makijażu w każdym miejscu. Do opakowania dołączona jest również pacynka do cieni, ja jednak jestem zwolenniczką pędzelków. W internecie możecie znaleźć swatche tych cieni pokazujące jak wyglądają na skórze - ja jednak nie jestem zwolenniczką sugerowania się tymi oto próbkami gdyż na każdej skórze cienie te wyglądają inaczej, a w dodatku zdjęcia w internecie często są robione w różnym świetle, co może wprowadzić nas w błąd. Paletka ta kosztuje 32,90.




Kolejna rzecz wpadła mi w oko po raz pierwszy dopiero podczas składania zamówienia - nigdy wcześniej nigdzie jej nie widziałam. Jest to pisak do wykonywania wzorków na naszych paznokciach. Efekt pokazany na stronie Minti Shop bardzo mi się spodobał, dlatego właśnie kolejną rzeczą która dołączyła do mojego zamówienia jest pisak do ozdabiania paznokci firmy Barry M. Na pewno będziemy korzystać z niego obie - ja i moja mama. Już nie mogę się doczekać, aż coś zmaluję na paznokciach :) Wybrałam kolor czarny, gdyż jest najbardziej uniwersalny, chociaż na stronie możemy zakupić również różowy, biały lub srebrny. Wkrótce pewnie pokażę paznokcie zmalowane tym cudeńkiem. Kosztuje 23,41.


Każda z was na pewno spotkała się już gdzieś z magicznymi szczotkami Tangle Teezer, które wyglądają bardzo zabawnie - ich neonowe kolory i ciekawy kształt przykuwają uwagę każdego. Słyszałam o nich mnóstwo opinii i zawsze byłam ciekawa - jak to działa? Szczotki te jednak do tej pory były drogie, kosztowały zawsze około 50 zł. Kiedy zauważyłam promocję na stronie Minti Shop, nie mogłam się powstrzymać, dlatego do koszyka wpadła również szczotka Tangle Teezer Salon Elite Juicy Fruits Purple Crush. Oto, czego możemy się o niej dowiedzieć ze strony Minti Shop: "Tangle Teezer to szczotka zaprojektowana przez brytyjskiego fryzjera Shaun P., umożliwia szybkie rozczesanie zarówno mokrych jak i suchych włosów, bez ciągnięcia, wyrywania, łamania i elektryzowania włosów. Dodatkowo nadaje połysk. Szczotką można rozczesywać włosy od nasady po końce, co przy użyciu innych szczotek i przy mokrych włosach, zwykle nie jest możliwe."
Czesałam się nią już kilka razy i szczerze? Dlaczego nie miałam jej nigdy wcześniej?! Jest po prostu fantastyczna! Z chęcią poświęciłabym jej cały post i opisała jak najdokładniej się tylko da jej cudowne działanie, ale prawda jest taka, że to trzeba po prostu spróbować na własnych włosach. W promocji udało mi się ją zdobyć za 36,90. 







Zakupy zaliczam do bardzo udanych, mamie z całego serduszka za prezent bardzo dziękuję, bo sprawił mi wiele radości i będzie sprawiał każdego dnia :) Minti Shop mogę jak najbardziej polecić, to samo tyczy się rzeczy o których napisałam (z wyjątkiem pisaka do paznokci, którego jeszcze nie przetestowałam, ale wkrótce o nim napiszę!). Podejrzewam, że kiedyś jeszcze zamówię coś z tego sklepu, tym bardziej że jest jeszcze kilka paletek Sleek które podobają mi się niesamowicie - chociażby Oh So Special czy Storm.

Zapraszam was na stronę tego świetnego sklepu:


Zachęcam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku :)