Przyznam szczerze że nigdy wcześniej nie stosowałam konturówki do ust - zawsze radziłam sobie z samą pomadką, ewentualnie nakładałam ją pędzelkiem, by zachować ładny obrys ust. Okazało się jednak, że konturówka to bardzo przydatny kosmetyk :)
Nawet dla początkującej jest banalnie prosta w użyciu. Idealna ostrość kredki pozwoliła mi błyskawicznie obrysować moje usta. Jej nie za miękka, ani nie za twarda końcówka sprawiła, że kontur wygląda naturalnie, a sam kosmetyk bardzo ładnie i precyzyjnie rozprowadza się na wargach. Dzięki niej mogę wydobyć prawdziwe piękno moich warg i uwydatnić je w kilka chwil :)
Pierwszy sposób jej użycia to klasyczny, zgodnie z przeznaczeniem - obrysowuję usta i dodaję ulubioną pomadkę w podobnym odcieniu. Tak pomalowane usta wyglądają ponętnie, kusząco, a makijaż utrzymuje się przez cały dzień. Drugi sposób, to po prostu nałożenie konturówki na całe usta, zamiast pomadki. I to właśnie w ten sposób konturówka ta podbiła moje serce. Nałożona na całe usta wygląda po prostu niesamowicie - jak najlepsza, matowa pomadka. Kolor pięknie stapia się z naturalnym kolorem ust, całkowicie zmienia twarz, podkreślając w niej to, co najpiękniejsze. Nie da się przejść obok takich ust obojętnie ;) Ponadto, konturówka nałożona w ten sposób nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się w załamaniach ust, ani trochę się nie ściera, nawet przy jedzeniu, piciu, czy pocieraniu ust o chusteczkę. Jej trwałość jest po prostu rewelacyjna! No i co najważniejsze - nie wysusza ust. Koniecznie muszę przetestować inne kolory.
Pierwszy sposób jej użycia to klasyczny, zgodnie z przeznaczeniem - obrysowuję usta i dodaję ulubioną pomadkę w podobnym odcieniu. Tak pomalowane usta wyglądają ponętnie, kusząco, a makijaż utrzymuje się przez cały dzień. Drugi sposób, to po prostu nałożenie konturówki na całe usta, zamiast pomadki. I to właśnie w ten sposób konturówka ta podbiła moje serce. Nałożona na całe usta wygląda po prostu niesamowicie - jak najlepsza, matowa pomadka. Kolor pięknie stapia się z naturalnym kolorem ust, całkowicie zmienia twarz, podkreślając w niej to, co najpiękniejsze. Nie da się przejść obok takich ust obojętnie ;) Ponadto, konturówka nałożona w ten sposób nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się w załamaniach ust, ani trochę się nie ściera, nawet przy jedzeniu, piciu, czy pocieraniu ust o chusteczkę. Jej trwałość jest po prostu rewelacyjna! No i co najważniejsze - nie wysusza ust. Koniecznie muszę przetestować inne kolory.
w pomieszczeniu, w naturalnym świetle
w naturalnym świetle z promyczkami słońca ;)
I jak wam się podoba? Używacie konturówek jako pomadek?
No i zapomniałabym spytać - macie jakieś postanowienia noworoczne? Jeśli nie wymyśliłyście żadnych, albo nie lubicie takich 'radykalnych' postanowień które zwykle wcale nie motywują do działania to to, bardzo proste postanowienie, przyjemne w realizacji, może wam się spodobać:
WW związku z nim na blogu na pewno niedługo pojawią się kolejne pomadki w ciemnych, wyrazistych, ciekawych kolorach! :)























